O wyjeździe nad morze napiszę jutro.
MOja Świnka Morska Suzy umarła w sobotę. Tata mówi że się dusiła ;";
Musiała cierpieć. Od dawna chorowała.
Miała operacje.... brała leki....
Ale teraz wiem, że Suzy nic nie boli, nie cierpi. Bawi się w niebie z innymi świnkami.
Możecie myśleć że jestem dziecinna i tak dalej... Ja po prostu bardzo ją kochałam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz