napiszę krótko, bo szczerze mówiąc mi się nie chce ;). dostałyśmy z siostrą wieżę i kino domowe. :D :D
ps. w linkach dodałam nowe gry, postaram się dodać jeszcze inne
sobota, 29 grudnia 2007
wtorek, 18 grudnia 2007
Różnice między gimnazjum a podstawówką
Regulamin gimnazjum stworzony przez moją koleżankę
1. Nie można być dzieckiem.
2. Trzeba dobrze wyglądać, aby osobom z Twojego otoczenia nie robić siary.
3. Nie wolno mieć wzorowego zachowania.
4. Za dobre oceny są złe.
5. W gimnazjum sie nie kapuje.
6. Trzeba się malować kredką do oczu.
7. Trzeba uwielbiać modę.
8. Trzeba mieć chłopaka lub "brać się za kogoś".
O to co ja spełniam:
chyba 3, 5
A tego nie spełniam:
1,3,4,6,7,8
Z tego wynika, że ja żyję podstawówką.
***
Dla mnie to ten regulamin jest nienormalny! I wszyscy ludzie, którzy tak uważają jak moja koleżanka to powinni zastanowić się, po co jest gimnazjum, bo są w błędzie.
1. Nie można być dzieckiem.
2. Trzeba dobrze wyglądać, aby osobom z Twojego otoczenia nie robić siary.
3. Nie wolno mieć wzorowego zachowania.
4. Za dobre oceny są złe.
5. W gimnazjum sie nie kapuje.
6. Trzeba się malować kredką do oczu.
7. Trzeba uwielbiać modę.
8. Trzeba mieć chłopaka lub "brać się za kogoś".
O to co ja spełniam:
chyba 3, 5
A tego nie spełniam:
1,3,4,6,7,8
Z tego wynika, że ja żyję podstawówką.
***
Dla mnie to ten regulamin jest nienormalny! I wszyscy ludzie, którzy tak uważają jak moja koleżanka to powinni zastanowić się, po co jest gimnazjum, bo są w błędzie.
wtorek, 11 grudnia 2007
czwartek, 6 grudnia 2007
Mikołajki
Zapowiadał się .... co tu dużo mówić... zły dzień. Rano źle się czułam. Gdy już miałam iść do szkoły wymiotowałam na trawę. Mama nie widziała i nie uwierzyła. Ale zostałam w domu. Dzisiaj miałam mieć pracę klasową z fizyki. Przez to mama nie chciała uwierzyć w moją chorobę. To chyba było tylko zatrucie. Na opowiadanie mam wenę, ale nie mam czasu
czwartek, 29 listopada 2007
KORA I DEMETER, MÓJ SCENARIUSZ NA HISTORIĘ ^^
KORA, CÓRKA BOGINI DEMETER, BAWIŁA SIĘ W OTOCZENIU NIMF NAD ŁĄKĄ OBOK MORZA. ZRYWAŁA KWIATY ŻÓŁTE I CZERWONE, NIEBIESKIE I FIOLETOWE. NAGLE ZACZĄŁ JĄ WABIĆ PIĘKNY ZAPACH BIAŁEGO NARCYZA.
- JAKI PIĘKNY KWIAT, A JAK PIĘKNIE PACHNIE! KYANE ZOBACZ!
-TAK, BARDZO ŁADNY, ALE PAMIĘTAJ, ŻE TO KWIAT ZDRADZIECKI.
JEDNAK JUŻ PO CHWILI ZERWAŁA KORA ROŚLINĘ, A ZIEMIA ROZWARŁA SWE CZELUŚCI. Z JEJ WNĘTRZA WYSZEDŁ HADES.
-ZERWAŁAŚ NARCYZA, KTÓRY JEST POŚWIĘCONY BOGOM PODZIEMIA. DLATEGO TERAZ PÓJDZIESZ ZE MNĄ.
-POMOCY!
-NIE!
NIESTETY BYŁO JUŻ ZA PÓŹNO. MŁODA NIMFA KYANE NIE MOGŁA POMÓC KORZE.
- WYBACZ KORO, ŻE NIE POTRAFIŁAM CIEBIE OCALIĆ. GDZIE TERAZ JESTEŚ? JAK MAM TOBIE POMÓC?
Z JEJ ŁEZ POWSTAŁ BŁĘKITNY STRUMIEŃ O NAZWIE KYANE.
-KORA! KOORA! KOOOORAAAA!!GDZIE JESTEŚ? KORA!
BIEDNA DEMETER SZUKA KORY NOCE I DNIE. GDZIE PRZEJDZIE MATKA, TAM ZIELEŃ BLEDNIE I ŻÓŁKNIE, USYCHA KWIAT, KŁOS PSZENICY CZERNIEJE. PUSTKA, SZAROŚĆ I ŻAL UNOSZĄ SIĘ NAD ZIEMIĄ. DEMETER 9 DNI I NOCY SZUKAŁA KORY. NIESTETY SZUKAŁA NA MARNE. PEWNEGO DNIA SPOTKAŁA BOGINIE CIEMNOŚCI- HEKATE.
-HEKATE, PORADŹ MI CO MAM ROBIĆ. MOJA CÓRKA ZAGINĘŁA! NIE WIEM JUŻ GDZIE MAM JEJ SZUKAĆ…
-DEMETER BARDZO CI WSPÓŁCZUJĘ. NIE WIEM CO MOŻESZ ZROBIĆ. CHOCIAŻ…. , MAM POMYSŁ. PÓJDŹ DO BOGA SŁOŃCA HELIOSA. ON WSZYSTKO WIDZI I WSZYSTKO WIE. POWINIEN WIDZIEĆ CO SIĘ STAŁO.
-TYLKO GDZIE JA MOGĘ GO ZNALEŹĆ? HEKATE, CZY WIESZ GDZIE.
-HELIOS JEST TAM WYSOKO, NA NIEBIE. ZNAJDZIESZ GO NA PEWNO. MUSISZ GO TYLKO ZAWOŁAĆ. ON POWINIEN PRZYJŚĆ CI Z POMOCĄ. POWODZENIA DEMETER. JA IDĘ W POSZUKIWANIU NOWEJ JASKINI, BO TUTAJ JEST TROCHĘ ZA JASNO. DO WIDZENIA DEMETER.
-DO WIDZENIA HEKATE. … HELIOSIE!! HELIOSIE!! CZY MNIE SŁYSZYSZ? TO JA, DEMETER. POTRZEBUJĘ TWOJEJ POMOCY. TYLKO TY MOŻESZ MI POMÓC. PROSZĘ HELIOSIE. PRZYBĄDŹ MI Z POMOCĄ!
-WITAJ DEMETER! NIEPOTRZEBNIE TAK KRZYCZAŁAŚ I PROSIŁAŚ, WIESZ, ŻE NIKOMU NIE ODMÓWIĘ GDY MNIE WZYWA. WIĘC, W CZYM MAM CI POMÓC, DROGA DEMETER?
-KORA, ZAGINĘŁA. PROSZĘ POWIEDZ MI GDZIE ONA JEST, CO SIĘ Z NIĄ STAŁO. TYLKO TY MOŻESZ TO WIEDZIEĆ.
-DEMETER, KORA ZOSTAŁA PORWANA PRZEZ HADESA. ZERWAŁA KWIAT POŚWIĘCONY BOGOM-NARCYZA. ALE NIE TYLKO TO BYŁO PRZYCZYNĄ TEJ TRAGEDII. DZEUS PRZYRZEKŁ TWOJĄ CÓRKĘ HADESOWI ZA ŻONĘ. NIESTETY JUŻ DAWNO, A DOPIERO TERAZ JEGO PRZYSIĘGA SIĘ SPEŁNIŁA.
-CO?? DZEUS?? JAK ŚMIAŁ NASZĄ CÓRKĘ ODDAĆ W RĘCE HADESA. SKAZAĆ JĄ NA WIECZNE ŻYCIE W CIEMNOŚCIACH! JUŻ NIGDY NIE ZOBACZY PROMIENI SŁOŃCA!! MOJA BIEDNA KORA. DLACZEGO PRZYRZEKŁ JĄ BEZ MOJEJ WIEDZY!! TEGO DZEUSOWI NIE WYBACZĘ! MOJA NOGA JUŻ NIGDY NIE STANIE NA OLIMPIE! NIECH ZIEMIA NIE WYDA WIĘCEJ PLONÓW, NIECH NIE ZŁOCI SIĘ URODZAJEM, NIECH SPALĄ JĄ PROMIENIE SŁONECZNE, NIECH SPALI JĄ ŻAR. ABY BYŁA TAK SAMO PUSTA, JAK PUSTA I SAMOTNA JESTEM JA.
NA PRÓŻNO LUDZIE SKŁADALI DARY, ZIEMIA JUŻ NIGDY NIE RODZIŁA OWOCÓW, NASION I ROŚLIN. OPUŚCIWSZY OLIMP DEMETER PRZYJĘŁA POSTAĆ ŚMIERTELNEJ NIEWIASTY. DEMETER ŻYŁA SAMA, W TĘSKNOCIE I W CIERPIENIU. DZEUS WYSYŁAŁ HERMESA DO DEMETER Z PROŚBĄ, ABY ONA WRÓCIŁA NA OLIMP I ZLIKWIDOWAŁA KLĄTW, KTÓRA CIĄŻY NA ZIEMI. NA PRÓŻNO. WRESZCIE REI UDAŁO SIĘ NAMÓWIĆ DZEUSA, ABY ULITOWAŁ SIĘ NAD DEMETER I KORĄ. DZEUS POSŁAŁ HERMESA DO HADESA, ABY UWOLNIŁ KORĘ.
-HADESIE, DZEUS PRZYSYŁA MNIE DO CIEBIE, ABYŚ UWOLNIŁ KORĘ.
-DOBRZE, ALE KORO, WEŹ NA ORZEŹWIENIE JABŁKO GRANATU. JEGO SOK JEST BARDZO DOBRY. ORZEŹWISZ SIĘ NIM.
- DZIĘKUJĘ CI HADESIE.
-NIEROZWAŻNA KORO, WŁAŚNIE ROZGRYZŁAŚ PESTKI GRANATU. LOS NAS POŁĄCZYŁ NA ZAWSZE!!
TYMCZASEM DEMETER CHODZIŁA PO ZIEMI, GDY NAGLE STANĄŁ PRZED NIĄ HERMES.
-WITAJ DEMETER. MAM DLA CIEBIE WIADOMOŚĆ OD REI. PROSI, ABYŚ POSZŁA NA OLIMP.
-JEŻELI TO OD NIEJ, TO MOGĘ PÓJŚĆ.
NA OLIMPIE DZEUS PRZYWITAŁ DEMETER I PRZEMÓWIŁ.
-NIECHAJ POKÓJ ZAGOŚCI W TWOIM SERCU DEMETER.WYROKÓW MOICH COFNĄĆ NIE MOGĘ, ALE POSTANOWIŁEM RZECZ, KTÓRA STANIE CI NA POCIECHĘ. CÓRKA TWA, KORA, BĘDZIE SPĘDZAĆ U SWOJEGO MĘŻA HADESA TRZECIĄ CZĘŚĆ ROKU JAKO PERSEFONA. RESZTĘ ROKU BĘDZIE SPĘDZAĆ RAZEM Z TOBĄ DEMETER NA ZIEMI.
-KIEDY MOGĘ JĄ ZOBACZYĆ?
-NIECH WEJDZIE KORA! TERAZ!
-KORA!
-MATKO!
-DOBRZE ŻE ZNÓW JESTEŚMY RAZEM.
-TAK MAMO. DOBRZE JEST ZNÓW BYĆ PRZY TOBIE.
JEST MORAŁ??
:3 ^^
- JAKI PIĘKNY KWIAT, A JAK PIĘKNIE PACHNIE! KYANE ZOBACZ!
-TAK, BARDZO ŁADNY, ALE PAMIĘTAJ, ŻE TO KWIAT ZDRADZIECKI.
JEDNAK JUŻ PO CHWILI ZERWAŁA KORA ROŚLINĘ, A ZIEMIA ROZWARŁA SWE CZELUŚCI. Z JEJ WNĘTRZA WYSZEDŁ HADES.
-ZERWAŁAŚ NARCYZA, KTÓRY JEST POŚWIĘCONY BOGOM PODZIEMIA. DLATEGO TERAZ PÓJDZIESZ ZE MNĄ.
-POMOCY!
-NIE!
NIESTETY BYŁO JUŻ ZA PÓŹNO. MŁODA NIMFA KYANE NIE MOGŁA POMÓC KORZE.
- WYBACZ KORO, ŻE NIE POTRAFIŁAM CIEBIE OCALIĆ. GDZIE TERAZ JESTEŚ? JAK MAM TOBIE POMÓC?
Z JEJ ŁEZ POWSTAŁ BŁĘKITNY STRUMIEŃ O NAZWIE KYANE.
-KORA! KOORA! KOOOORAAAA!!GDZIE JESTEŚ? KORA!
BIEDNA DEMETER SZUKA KORY NOCE I DNIE. GDZIE PRZEJDZIE MATKA, TAM ZIELEŃ BLEDNIE I ŻÓŁKNIE, USYCHA KWIAT, KŁOS PSZENICY CZERNIEJE. PUSTKA, SZAROŚĆ I ŻAL UNOSZĄ SIĘ NAD ZIEMIĄ. DEMETER 9 DNI I NOCY SZUKAŁA KORY. NIESTETY SZUKAŁA NA MARNE. PEWNEGO DNIA SPOTKAŁA BOGINIE CIEMNOŚCI- HEKATE.
-HEKATE, PORADŹ MI CO MAM ROBIĆ. MOJA CÓRKA ZAGINĘŁA! NIE WIEM JUŻ GDZIE MAM JEJ SZUKAĆ…
-DEMETER BARDZO CI WSPÓŁCZUJĘ. NIE WIEM CO MOŻESZ ZROBIĆ. CHOCIAŻ…. , MAM POMYSŁ. PÓJDŹ DO BOGA SŁOŃCA HELIOSA. ON WSZYSTKO WIDZI I WSZYSTKO WIE. POWINIEN WIDZIEĆ CO SIĘ STAŁO.
-TYLKO GDZIE JA MOGĘ GO ZNALEŹĆ? HEKATE, CZY WIESZ GDZIE.
-HELIOS JEST TAM WYSOKO, NA NIEBIE. ZNAJDZIESZ GO NA PEWNO. MUSISZ GO TYLKO ZAWOŁAĆ. ON POWINIEN PRZYJŚĆ CI Z POMOCĄ. POWODZENIA DEMETER. JA IDĘ W POSZUKIWANIU NOWEJ JASKINI, BO TUTAJ JEST TROCHĘ ZA JASNO. DO WIDZENIA DEMETER.
-DO WIDZENIA HEKATE. … HELIOSIE!! HELIOSIE!! CZY MNIE SŁYSZYSZ? TO JA, DEMETER. POTRZEBUJĘ TWOJEJ POMOCY. TYLKO TY MOŻESZ MI POMÓC. PROSZĘ HELIOSIE. PRZYBĄDŹ MI Z POMOCĄ!
-WITAJ DEMETER! NIEPOTRZEBNIE TAK KRZYCZAŁAŚ I PROSIŁAŚ, WIESZ, ŻE NIKOMU NIE ODMÓWIĘ GDY MNIE WZYWA. WIĘC, W CZYM MAM CI POMÓC, DROGA DEMETER?
-KORA, ZAGINĘŁA. PROSZĘ POWIEDZ MI GDZIE ONA JEST, CO SIĘ Z NIĄ STAŁO. TYLKO TY MOŻESZ TO WIEDZIEĆ.
-DEMETER, KORA ZOSTAŁA PORWANA PRZEZ HADESA. ZERWAŁA KWIAT POŚWIĘCONY BOGOM-NARCYZA. ALE NIE TYLKO TO BYŁO PRZYCZYNĄ TEJ TRAGEDII. DZEUS PRZYRZEKŁ TWOJĄ CÓRKĘ HADESOWI ZA ŻONĘ. NIESTETY JUŻ DAWNO, A DOPIERO TERAZ JEGO PRZYSIĘGA SIĘ SPEŁNIŁA.
-CO?? DZEUS?? JAK ŚMIAŁ NASZĄ CÓRKĘ ODDAĆ W RĘCE HADESA. SKAZAĆ JĄ NA WIECZNE ŻYCIE W CIEMNOŚCIACH! JUŻ NIGDY NIE ZOBACZY PROMIENI SŁOŃCA!! MOJA BIEDNA KORA. DLACZEGO PRZYRZEKŁ JĄ BEZ MOJEJ WIEDZY!! TEGO DZEUSOWI NIE WYBACZĘ! MOJA NOGA JUŻ NIGDY NIE STANIE NA OLIMPIE! NIECH ZIEMIA NIE WYDA WIĘCEJ PLONÓW, NIECH NIE ZŁOCI SIĘ URODZAJEM, NIECH SPALĄ JĄ PROMIENIE SŁONECZNE, NIECH SPALI JĄ ŻAR. ABY BYŁA TAK SAMO PUSTA, JAK PUSTA I SAMOTNA JESTEM JA.
NA PRÓŻNO LUDZIE SKŁADALI DARY, ZIEMIA JUŻ NIGDY NIE RODZIŁA OWOCÓW, NASION I ROŚLIN. OPUŚCIWSZY OLIMP DEMETER PRZYJĘŁA POSTAĆ ŚMIERTELNEJ NIEWIASTY. DEMETER ŻYŁA SAMA, W TĘSKNOCIE I W CIERPIENIU. DZEUS WYSYŁAŁ HERMESA DO DEMETER Z PROŚBĄ, ABY ONA WRÓCIŁA NA OLIMP I ZLIKWIDOWAŁA KLĄTW, KTÓRA CIĄŻY NA ZIEMI. NA PRÓŻNO. WRESZCIE REI UDAŁO SIĘ NAMÓWIĆ DZEUSA, ABY ULITOWAŁ SIĘ NAD DEMETER I KORĄ. DZEUS POSŁAŁ HERMESA DO HADESA, ABY UWOLNIŁ KORĘ.
-HADESIE, DZEUS PRZYSYŁA MNIE DO CIEBIE, ABYŚ UWOLNIŁ KORĘ.
-DOBRZE, ALE KORO, WEŹ NA ORZEŹWIENIE JABŁKO GRANATU. JEGO SOK JEST BARDZO DOBRY. ORZEŹWISZ SIĘ NIM.
- DZIĘKUJĘ CI HADESIE.
-NIEROZWAŻNA KORO, WŁAŚNIE ROZGRYZŁAŚ PESTKI GRANATU. LOS NAS POŁĄCZYŁ NA ZAWSZE!!
TYMCZASEM DEMETER CHODZIŁA PO ZIEMI, GDY NAGLE STANĄŁ PRZED NIĄ HERMES.
-WITAJ DEMETER. MAM DLA CIEBIE WIADOMOŚĆ OD REI. PROSI, ABYŚ POSZŁA NA OLIMP.
-JEŻELI TO OD NIEJ, TO MOGĘ PÓJŚĆ.
NA OLIMPIE DZEUS PRZYWITAŁ DEMETER I PRZEMÓWIŁ.
-NIECHAJ POKÓJ ZAGOŚCI W TWOIM SERCU DEMETER.WYROKÓW MOICH COFNĄĆ NIE MOGĘ, ALE POSTANOWIŁEM RZECZ, KTÓRA STANIE CI NA POCIECHĘ. CÓRKA TWA, KORA, BĘDZIE SPĘDZAĆ U SWOJEGO MĘŻA HADESA TRZECIĄ CZĘŚĆ ROKU JAKO PERSEFONA. RESZTĘ ROKU BĘDZIE SPĘDZAĆ RAZEM Z TOBĄ DEMETER NA ZIEMI.
-KIEDY MOGĘ JĄ ZOBACZYĆ?
-NIECH WEJDZIE KORA! TERAZ!
-KORA!
-MATKO!
-DOBRZE ŻE ZNÓW JESTEŚMY RAZEM.
-TAK MAMO. DOBRZE JEST ZNÓW BYĆ PRZY TOBIE.
JEST MORAŁ??
:3 ^^
wtorek, 27 listopada 2007
Powoli zmienia się wszystko i wszyscy
Ostatnio gadam bez sensu... No bo co to jest naturalna złość?? Fajnie, że takie coś wymyśliłam, choć może jest prawdziwe. W gimnazjum wszyscy myślą, że trzeba być modnym, mieć kumpli, chłopaka, których cała szkoła zna, myśleć o ... pewnej rzeczy, czyli przeżyć swój pierwszy raz. Jak moja koleżanka, która w pierwszej klasie robi wszystko to co inne w liceum, to czemu nie w drugiej klasie kremów na zmarszczki? Mnie to już powoli denerwuje. W gimnazjum zachowuję się tak samo jak zawsze, ubieram się tak jak zawsze, nie mam nowych kumpli (na razie) i nie mam chłopaka. Ale tego chłopaka to olewam. Mam na to jeszcze czas. Który ci sie podoba? No to bierz się za niego!! Ostatnio usłyszałam od koleżanki. Brać się za niego. Na głowie mam ważniejsze sprawy niż, za przeproszeniem zajmować się pierdołami. Nikogo nie poznaję z mojej starej szkoły. Chciałabym znaleźć w szkole bratnią duszę, ale to będzie bardzo ciężkie. Fakt, że fajnie jest mieć chłopaka, ale takiego którego znasz. No to chodź z nim! Ale ja go nie znam! No, to poznasz.Chciałabym czasami aby do szkoły chodziły tylko moje kuzynki i przyjaciółki. Tą nową szkołę powoli zaczynam trawić. Taka zła nie jest. To tylko 3 lata. Teraz już minęło bardzo dużo czasu.
PS. Pilnie poszukiwane obrazki osób z Naruto, ale muszą być naprawdę śliczne. Na prezentację do szkoły. Do soboty, bo w niedzielę komputera nie włączam.
PS. Pilnie poszukiwane obrazki osób z Naruto, ale muszą być naprawdę śliczne. Na prezentację do szkoły. Do soboty, bo w niedzielę komputera nie włączam.
piątek, 23 listopada 2007
:D
MAM GLANY!!
No, nie wiem co mam pisać , tak się cieszę. Udało mi się na nie ubłagać rodziców.
A co do szablonów to nie wiem już gdzie szukać. Kiedy tylko jestem to swój czas poświęcam na szukanie szablonów i , szczerze mówiąc nie ma za ładnych. A chciałam dać nowy, kiedy będzie 500 osób. No cóż, zaraz będę znowu szukać.
No, nie wiem co mam pisać , tak się cieszę. Udało mi się na nie ubłagać rodziców.
A co do szablonów to nie wiem już gdzie szukać. Kiedy tylko jestem to swój czas poświęcam na szukanie szablonów i , szczerze mówiąc nie ma za ładnych. A chciałam dać nowy, kiedy będzie 500 osób. No cóż, zaraz będę znowu szukać.
środa, 21 listopada 2007
Taaak... Uwielbiasz ich
-Do you like sports?
-Yes, I do.
-What sports do you like?
-I like volleyball.
-Are you play volleyball or only watch on TV?
-I play and I watch volleyball.
-Are you fan volleyball?
-Yes, I am.
-Ok. Thanks.
Moja rozmowa z nauczycielką angielskiego.
...
-Też lubisz siatkówkę.
-Oczywiście. Madzia pamiętasz [jakiegoś piłkarza ale nie wiem dokładnie kogo.... ktoś z belgi]?
Magda, kręci głową, ze nie.
-Aga ja napiszę że spotykam Kadziewicza. Ej, a jak on miał na imię??
-o_O .... Łukasz
-Hmm... Ładnie.
-....
-Yes, I do.
-What sports do you like?
-I like volleyball.
-Are you play volleyball or only watch on TV?
-I play and I watch volleyball.
-Are you fan volleyball?
-Yes, I am.
-Ok. Thanks.
Moja rozmowa z nauczycielką angielskiego.
...
-Też lubisz siatkówkę.
-Oczywiście. Madzia pamiętasz [jakiegoś piłkarza ale nie wiem dokładnie kogo.... ktoś z belgi]?
Magda, kręci głową, ze nie.
-Aga ja napiszę że spotykam Kadziewicza. Ej, a jak on miał na imię??
-o_O .... Łukasz
-Hmm... Ładnie.
-....
piątek, 16 listopada 2007
WREDNA OSOBA
`[] Sora, ale jako moje myśli
Jak zwykle wstałam, ubrałam się, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i tym podobne i wyszłam do szkoły. W szkole nudy. Mija pierwsza lekcja i druga. Potem kolejne. Nadchodzi przedostatnia (6) lekcja.
-Ty, ty, ty, ty i ty.... Proszę się spakować.
Drugie "ty" to byłam ja.
[Boże, co się dzieje!]
-Idziecie do świetlicy i robicie plan stroju.
-Chodźcie! - krzyknęłam
***
- No więc tak... Co robimy? - zapytałam
-Ja chcę zrobić coś z tym kapeluszem. - powiedziała Ala
-Nie, bo to głupio wygląda -zaprzeczyła Sara
-Czemu? To tak ma być.
- Ale zobacz...
-Tak ma być! - krzyknęła Ala
- Nie przerywaj mi! Rób jak chcesz, ale ja nie robię. - odpowiedział Sara.
-Kurde Kamil i Wojtek zróbcie coś bo zaraz się pobiją. - zaproponowałam.
No tak, ale gdzie oni będą się wtrącać. Dobra, trzeba samemu załatwić.
- Ale zobacz Ala to nie będzie dobrze wyglądać.
- BĘDZIE FAJNIE! NIE MÓW MI CO MAM ROBIĆ!!
- WEŹ MNĄ TAK NIE SZARP ALKA!- krzyknęła Magda, która była manekinem.
-ODCZEP SIĘ ODE MNIE!!
Takim sposobem nic nie zrobiliśmy.
***
Ostatnia lekcja - angielski.
-To ty lubisz grać w piłkę nożną?? - spytałam Alę z niedowierzaniem
- Tak, a co cię to obchodzi?!
Odwróciłam się od niej.
- Gram w piłkę z Kacperkiem (w tym tygodniu 3 lata)
***
Po wyjściu z autobusu zaczęłyśmy kłócić się o to kto ma zrobić piosenkę i wysłać do Kacpra.
- Wy macie komórki to możecie to zrobić!
- Ale nie mamy numeru!
-Ale jest jeszcze bramka sms!!
- Ale nie mamy numeru, ani adresu e-mail!!!
-Ale macie coś innego! Możecie napisać sms, a jak ja mam dzwonić to będzie drożej!!
- A myślisz że wysłanie tekstu piosenki nic nie będzie kosztować! Zresztą ty masz tekst! Mnie nie obchodzi piosenka, bo ja zajmuje się sukienką!
-ALE TY JESTEŚ DZIWNA!
- O CO CI CHODZI!?
-O TO ŻE JA ZAWSZE WSZYSTKO ROBIĘ!
- BO CHCESZ!! MYŚLISZ ŻE JA NIC NIE ROBIĘ!!
No i Ala poszła sobie ja z Magdą zostałyśmy same bez tekstu, bez pomysłu, bez niczego co mogło by nam pomóc rozwiązać ten problem.
- Ala wredna jest..... jak... !!
- Jak ona ma nas gdzieś to ja też!
***
Na polskim...
-Ala XXX 15 punktów
Agnieszka XXX 19 punktów
Magda XXX 17 punktów na 20 możliwych.
- CZEMU MI TAK POWIEDZIAŁYŚCIE!! I CO SIE ŚMIEJESZ AGNIESZKA!!!
***********************************************
TAKIEGO ZACHOWANIA, SORRY, ALE TOLEROWAĆ NIE BĘDE.
Jak zwykle wstałam, ubrałam się, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i tym podobne i wyszłam do szkoły. W szkole nudy. Mija pierwsza lekcja i druga. Potem kolejne. Nadchodzi przedostatnia (6) lekcja.
-Ty, ty, ty, ty i ty.... Proszę się spakować.
Drugie "ty" to byłam ja.
[Boże, co się dzieje!]
-Idziecie do świetlicy i robicie plan stroju.
-Chodźcie! - krzyknęłam
***
- No więc tak... Co robimy? - zapytałam
-Ja chcę zrobić coś z tym kapeluszem. - powiedziała Ala
-Nie, bo to głupio wygląda -zaprzeczyła Sara
-Czemu? To tak ma być.
- Ale zobacz...
-Tak ma być! - krzyknęła Ala
- Nie przerywaj mi! Rób jak chcesz, ale ja nie robię. - odpowiedział Sara.
-Kurde Kamil i Wojtek zróbcie coś bo zaraz się pobiją. - zaproponowałam.
No tak, ale gdzie oni będą się wtrącać. Dobra, trzeba samemu załatwić.
- Ale zobacz Ala to nie będzie dobrze wyglądać.
- BĘDZIE FAJNIE! NIE MÓW MI CO MAM ROBIĆ!!
- WEŹ MNĄ TAK NIE SZARP ALKA!- krzyknęła Magda, która była manekinem.
-ODCZEP SIĘ ODE MNIE!!
Takim sposobem nic nie zrobiliśmy.
***
Ostatnia lekcja - angielski.
-To ty lubisz grać w piłkę nożną?? - spytałam Alę z niedowierzaniem
- Tak, a co cię to obchodzi?!
Odwróciłam się od niej.
- Gram w piłkę z Kacperkiem (w tym tygodniu 3 lata)
***
Po wyjściu z autobusu zaczęłyśmy kłócić się o to kto ma zrobić piosenkę i wysłać do Kacpra.
- Wy macie komórki to możecie to zrobić!
- Ale nie mamy numeru!
-Ale jest jeszcze bramka sms!!
- Ale nie mamy numeru, ani adresu e-mail!!!
-Ale macie coś innego! Możecie napisać sms, a jak ja mam dzwonić to będzie drożej!!
- A myślisz że wysłanie tekstu piosenki nic nie będzie kosztować! Zresztą ty masz tekst! Mnie nie obchodzi piosenka, bo ja zajmuje się sukienką!
-ALE TY JESTEŚ DZIWNA!
- O CO CI CHODZI!?
-O TO ŻE JA ZAWSZE WSZYSTKO ROBIĘ!
- BO CHCESZ!! MYŚLISZ ŻE JA NIC NIE ROBIĘ!!
No i Ala poszła sobie ja z Magdą zostałyśmy same bez tekstu, bez pomysłu, bez niczego co mogło by nam pomóc rozwiązać ten problem.
- Ala wredna jest..... jak... !!
- Jak ona ma nas gdzieś to ja też!
***
Na polskim...
-Ala XXX 15 punktów
Agnieszka XXX 19 punktów
Magda XXX 17 punktów na 20 możliwych.
- CZEMU MI TAK POWIEDZIAŁYŚCIE!! I CO SIE ŚMIEJESZ AGNIESZKA!!!
***********************************************
TAKIEGO ZACHOWANIA, SORRY, ALE TOLEROWAĆ NIE BĘDE.
piątek, 9 listopada 2007
Dla przyjaciół
Specjalnie dla moich przyjaciółek Kasi-Kadzia i Justyny-Winiara piszę tę notkę. Tak jak obiecałam piszę jak BARDZO Was .... lubię. Że tyle lat i przygód w Pobierowie z nikim innym nie można lepiej spędzić. Nawet z Tokio Hotel;). Jesteście najlepsze, najwspanialsze, najcudowniejsze i naj nie wiem co jeszcze. :) Więc całusy dla Was i dla wszystkim moich najbliższych, szczególnie dla Tayi i Taela. Nie jestem pewna jak to się odmienia, ale to nieważne. No tak i pozdrowienia dla wszystkich, którzy weszli na mojego bloga. Postanowiłam napisać jakieś opowiadanie. Ale kiedy to nie wiem:).
wtorek, 6 listopada 2007
Koniec udawania.
Idziemy ulicą, dziewczyny śmieja się, a ja nie. Pomyślałam sobie "ja do nich nie pasuje!". Koniec udawania osoby, którą nie jestem. Muszę walczyć i dbać o swoje. KOniec posłusznej dziewczyny, która spełni każdego rozkaz. Ja chcę być dumna z siebie, z tego co robię. Myślę, że jeżeli będą prawdziwą sobą, to będzie inaczej. Do tej pory nie umiałam się odezwać na lekcji. Stracę punkty z aktywności. Teraz chcę być odważna. Oczywiście nia do wszystkich rzeczy. Ale chciałabym stanąć przed całą klasą i spokojnie wypowiedzieć wiersz czy swój temat na odpowiedź [będzie w środę, chyba 14.11.]. Nie chcę się więcej użalać nad sobą i dać sobą pomiatać. Ten czas si,ę skończył i nastał czas nowej Hane. Więc teraz będzie inaczej. Te cechy, które są moją słabością, zamienię na cechy, które nie będą przeszkadzać mi żyć.
Mój typ 4 - www.enneagram.pl
Czwórka w skrócie
Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.
-praw mi dużo komplementów. Wiele dla mnie znaczą
-wspieraj mnie jako przyjaciel i partner. Pomóż mi kochać i doceniać siebie
-szanuj mnie za mój wyjątkowy dar widzenia i moją intuicję
-mimo, że nie zawsze lubię gdy się mnie pociesza gdy mam melancholijny -nastrój, to jednak ktoś mógłby mnie trochę rozweselić
-nie mów mi, że jestem przewraźliwiona lub zbyt przeczulona!
Co jest trudne w byciu czwórką
-doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty
-odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
-odczuwania winy gdy zawiodę innych
-odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie
-poczucia bycia porzuconą
-odczucia tęsknoty za tym czego nie mam
Parę rzeczy się nie zgadza. Ale to w porównaniu z prawdą to nic. Wszystkiego nie kopiowałam. Nie będę zamęczać czytaniem.
Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.
-praw mi dużo komplementów. Wiele dla mnie znaczą
-wspieraj mnie jako przyjaciel i partner. Pomóż mi kochać i doceniać siebie
-szanuj mnie za mój wyjątkowy dar widzenia i moją intuicję
-mimo, że nie zawsze lubię gdy się mnie pociesza gdy mam melancholijny -nastrój, to jednak ktoś mógłby mnie trochę rozweselić
-nie mów mi, że jestem przewraźliwiona lub zbyt przeczulona!
Co jest trudne w byciu czwórką
-doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty
-odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
-odczuwania winy gdy zawiodę innych
-odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie
-poczucia bycia porzuconą
-odczucia tęsknoty za tym czego nie mam
Parę rzeczy się nie zgadza. Ale to w porównaniu z prawdą to nic. Wszystkiego nie kopiowałam. Nie będę zamęczać czytaniem.
wtorek, 30 października 2007
halloween
Po przyjściu do szkoły razem z dziewczynami pobiegłyśmy do łazienki [poszłyśmy wolnym krokiem do toalety]
taaak... zaczęłyśmy się malować i straszyć. [nikt sie nie bał tylko śmiał]
ten dzień był jednym z dni Wesołej Szkoły. Wiem że jest jeszcze dzień śpiocha. Wtedy wszyscy przychodzą w "piżamach" z poduszeczkami, kocykami. Jest super.
**********
- Kurczaki..., but mi się rozwiązał. Muszę go zawiązać. Albo nie. W sumie dobra.
Chcę rzucić kurtkę na ziemię, ale [STÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓJ]
w ostatniej chwili ją łapię.
-Ufff.... dzięki.
Na trawie leżały odchody psa. Dokładnie w tym miejscu gdzie chciałam rzucić kurtkę.
***********
Nowy szablon jest super. Ale chyba go zmienię. Tego bloga, z którego ściągnełam juz nie ma. No i nie wiem jak to zrobić bo trzeba było wpisać się do księgi, a nie mogę bo jest napis, że blog jest porzucony... Napisałam do nich i czekam na odpowiedź.
taaak... zaczęłyśmy się malować i straszyć. [nikt sie nie bał tylko śmiał]
ten dzień był jednym z dni Wesołej Szkoły. Wiem że jest jeszcze dzień śpiocha. Wtedy wszyscy przychodzą w "piżamach" z poduszeczkami, kocykami. Jest super.
**********
- Kurczaki..., but mi się rozwiązał. Muszę go zawiązać. Albo nie. W sumie dobra.
Chcę rzucić kurtkę na ziemię, ale [STÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓJ]
w ostatniej chwili ją łapię.
-Ufff.... dzięki.
Na trawie leżały odchody psa. Dokładnie w tym miejscu gdzie chciałam rzucić kurtkę.
***********
Nowy szablon jest super. Ale chyba go zmienię. Tego bloga, z którego ściągnełam juz nie ma. No i nie wiem jak to zrobić bo trzeba było wpisać się do księgi, a nie mogę bo jest napis, że blog jest porzucony... Napisałam do nich i czekam na odpowiedź.
sobota, 22 września 2007
#Taya_is_here#
Ponieważ Hane ma problemy z komputerem, neostrada nie działa i nie pomagają nawet niebiańskie wysiłki Sory piszę tę notkę.
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".
środa, 19 września 2007
I'm lost
Tracę kogoś ..
moje przyjaciółki... Czy przez komputer nasza przyjaźń mogła... tak po prostu, .... zniknąć??
świat się znienia ludzie się zmieniają, nagle zamiast 13 lat masz 18, choć trwa ten sam dzień, nie chcesz być dzieckiem . Ciągle ci w głowie N. czy ładnie wyglądasz, czy się nie rozmazałaś. Skoro wolisz dziewczyny które wygladają tak jak ty, to ok. Ale później nie myśl, że będziemy przyjaciółkami, bo to niemozliwe. Nawet nimi nie byłyśmy. mimo że 4 lata upłynęły od tego zdarzenia. ale to nie było przecieżnic wielkiego. tylko przestawienie łóżek. nie rozumiem cie i już nie próbuje. zrób tak jak chcesz, aby później nie żałować. ja nie będę się wtrącać do twoich decyzji.
Zgubiłam się w tym świecie. Nie radzę sobie z tym. Muszę postanowić sibie poprawę i iść własną drogą, która jest najlepsza dla mnie. Nie zgubię się z moimi kuzynkami, które są najlepszymi przyjaciółkami.
I wszystko będzie dobrze... :)
moje przyjaciółki... Czy przez komputer nasza przyjaźń mogła... tak po prostu, .... zniknąć??
świat się znienia ludzie się zmieniają, nagle zamiast 13 lat masz 18, choć trwa ten sam dzień, nie chcesz być dzieckiem . Ciągle ci w głowie N. czy ładnie wyglądasz, czy się nie rozmazałaś. Skoro wolisz dziewczyny które wygladają tak jak ty, to ok. Ale później nie myśl, że będziemy przyjaciółkami, bo to niemozliwe. Nawet nimi nie byłyśmy. mimo że 4 lata upłynęły od tego zdarzenia. ale to nie było przecieżnic wielkiego. tylko przestawienie łóżek. nie rozumiem cie i już nie próbuje. zrób tak jak chcesz, aby później nie żałować. ja nie będę się wtrącać do twoich decyzji.
Zgubiłam się w tym świecie. Nie radzę sobie z tym. Muszę postanowić sibie poprawę i iść własną drogą, która jest najlepsza dla mnie. Nie zgubię się z moimi kuzynkami, które są najlepszymi przyjaciółkami.
I wszystko będzie dobrze... :)
piątek, 7 września 2007
Ja nie znam cie!!
rok szkolny 2006/2007
znałam cie i byłam twoją przyjaciółką nie przeklinałaś
byłaś już wtedy wariatką XD ale ... było fajnie :) .... :(
teraz jesteś inna nie poznaję cie
przez 2 tygodnie zmieniłaś się .... ehh
nie wiem co mam mówić ja nie wiem czy dalej jesteś sobą !!
Coś się zminiło coś zniknęło nioe jesteś taka jak kiedyś!!
Ja cie prawie... nie lubie.......:(
nie wiem czy zmienią się kiedyś nasze stosunki
ale jedno wiem na pewno
ja nie się nie zmienie
i postaram się pomóc tobie
znałam cie i byłam twoją przyjaciółką nie przeklinałaś
byłaś już wtedy wariatką XD ale ... było fajnie :) .... :(
teraz jesteś inna nie poznaję cie
przez 2 tygodnie zmieniłaś się .... ehh
nie wiem co mam mówić ja nie wiem czy dalej jesteś sobą !!
Coś się zminiło coś zniknęło nioe jesteś taka jak kiedyś!!
Ja cie prawie... nie lubie.......:(
nie wiem czy zmienią się kiedyś nasze stosunki
ale jedno wiem na pewno
ja nie się nie zmienie
i postaram się pomóc tobie
poniedziałek, 3 września 2007
Nowa szkoła!!
Wczoraj to było .... hmm... była masakra!!
Panikowałam że będę mieć złą klasę, jakiś zły nauczyciel...!
Ale teraz już wszystko ok. jestem zadowolona ze swojej klasy.
i mam nadzieję że GG OD 3 DNI ZACINA MI SIE!! wrrrr wyłączył się
no dobra .... mam nadzieję ze będziemy zgraną klasą... :)
Panikowałam że będę mieć złą klasę, jakiś zły nauczyciel...!
Ale teraz już wszystko ok. jestem zadowolona ze swojej klasy.
i mam nadzieję że GG OD 3 DNI ZACINA MI SIE!! wrrrr wyłączył się
no dobra .... mam nadzieję ze będziemy zgraną klasą... :)
czwartek, 30 sierpnia 2007
Roxi
Wczoraj z siostrą i mamą ustaliliśmy że kupimy dzieś świnkę morską. Niestety tata wtedy był w pracy i za nic nie mógł wiedzieć że mamy dziś jechać. Tata za 3 godziny jedzie do pracy a mama może wrócić za 2 godziny. Prosty wniosek, że dziś jej nie kupimy!!
*Roxi to imię dla nowej świnki
ale pewnie domyślacie się o co chodzi z tytułem;)
*Roxi to imię dla nowej świnki
ale pewnie domyślacie się o co chodzi z tytułem;)
wtorek, 28 sierpnia 2007
Problem rozwiązany ^^ cd
-Całą tą sprawę dokładnie przemyślałam...
[no i ...?]
-Idziemy do innych szkół, więc nie będę go praktycznie widzieć...
[tam poznasz nowych chłopaków, tak?]
-Tak, ale to będą tylko koledzy! Może to dziwne, ale przemyslałam o wszystko i wyszło na to, że to miłość okresu dojrzewania...
[słuchaj... ja w takie miłości nie wierzę]
-Znalazłam w gazecie list od dziewczyny z takim samym problemem jak ja. Praktycznie identycznym, znalazłam odpowiedź i wszystko będzie jak dawniej.
[Gratuluję^^]
-nie ma za co^^.Sora, dlaczego ty jesteś taka... no.... miła dla mnie??
Gdzie się podział twój prawdziwy charakter? który miał mnie eeee.... chartować?
[aaa... no wiesz musiałam trochę się zmienić żeby pooglądać ciebie jak się męczysz z tą całą miłością ]
-CO??
[tak, od początku wiedziałam co to jest. W końcu ja też jestem dziewczyną, no nie?]
-o_O
[niestety, firma w której pracuję nie pozwoliła mi na to dłużej więc musiałam podsunąć ci tą gazetę.... no wiesz, jeszcze złożyłabyś reklamację i firma musiała by dać ci odszkodowanie!]
-O_O
[ach te czasy]
-mdleje!!
[no i ...?]
-Idziemy do innych szkół, więc nie będę go praktycznie widzieć...
[tam poznasz nowych chłopaków, tak?]
-Tak, ale to będą tylko koledzy! Może to dziwne, ale przemyslałam o wszystko i wyszło na to, że to miłość okresu dojrzewania...
[słuchaj... ja w takie miłości nie wierzę]
-Znalazłam w gazecie list od dziewczyny z takim samym problemem jak ja. Praktycznie identycznym, znalazłam odpowiedź i wszystko będzie jak dawniej.
[Gratuluję^^]
-nie ma za co^^.Sora, dlaczego ty jesteś taka... no.... miła dla mnie??
Gdzie się podział twój prawdziwy charakter? który miał mnie eeee.... chartować?
[aaa... no wiesz musiałam trochę się zmienić żeby pooglądać ciebie jak się męczysz z tą całą miłością ]
-CO??
[tak, od początku wiedziałam co to jest. W końcu ja też jestem dziewczyną, no nie?]
-o_O
[niestety, firma w której pracuję nie pozwoliła mi na to dłużej więc musiałam podsunąć ci tą gazetę.... no wiesz, jeszcze złożyłabyś reklamację i firma musiała by dać ci odszkodowanie!]
-O_O
[ach te czasy]
-mdleje!!
piątek, 24 sierpnia 2007
99% prawda 1% kłamstwo
-Sora! Pomóż mi... Ja nie chcę... nie chce cierpieć przez to!
[nie mogę ci pomóc]
-To ma być wspaniałe uczucie, tak??
[tak ale są też skutki uboczne takie jak to]
-Ja już mam dość .. nie jestem zbyt silna.... nie potrafię pomóż mi
[miłość boli]
-To nie jest miłość, to tylko zauroczenie!
[a może się mylisz?]
-nie... na pewno nie Sora ja już nie chcę
[Hane, myślisz że ja nie wiem ile to trwa?]
-....?
[dwa lata... tak aż dwa lata]
-Ale to tylko zauroczenie.... tylko zauroczenie... Pomóż mi pomóż
[ani ja ani Bóg nic nie poradzi na miłość]
-ja mam dość
[to nie jest zauroczenie! To miłość!]
-Przestań ja wiem swoje... chcesz mnie dobić!?
[nie ale to nie jest zauroczenie]
-nieeeee..... ja już nie chcę TO BOLI!
[milość boli]
cd nastąpi... :)
wtorek, 21 sierpnia 2007
Sora
Dzięki Tayi wiem co wybrać [yyyy.... o co chodzi?]
o imię twoje...? [aha a'propos przykro mi z powodu Suzy]
dzięki, twoje imię to Sora... [może być]
*******************
Czemu nie byłeś ze mną nad morzem wiesz jaki cyrki z przyjaciółkami odwalałam??[no pewnie że wiem :D ha ha ha ]
Oto te cyrki:
1. Codziennie coś psułam, gubiłam itp przyjaciółce.
2.Oglądamy pieska. Takiego ślicznego :* a on zaczął na nas szczekać i jego właściciel zażądał od nas 10 zł za oglądanie.
3. Przyjaciółki sprawdzają czy działają telefony zabawki. Jedna pani "powiedziała" że one działają tak samo. A Justyna do nas: Chodźcie wychodzimy obsługa niemiła! krzyknęła na cały głos. A facet do nas: Plac zabaw z drugiej strony.
4.Oglądamy zakładki i chcemy je kupić a ja nie pomyślałam, że są pakowane po 20 i chciałam kupić 60!!
5. Wszyscy kłóciliśmy się w barze na cały głos, a wszyscy się na nas gapią i śmieją.
Więcej zapomniałam
Później napiszę
o imię twoje...? [aha a'propos przykro mi z powodu Suzy]
dzięki, twoje imię to Sora... [może być]
*******************
Czemu nie byłeś ze mną nad morzem wiesz jaki cyrki z przyjaciółkami odwalałam??[no pewnie że wiem :D ha ha ha ]
Oto te cyrki:
1. Codziennie coś psułam, gubiłam itp przyjaciółce.
2.Oglądamy pieska. Takiego ślicznego :* a on zaczął na nas szczekać i jego właściciel zażądał od nas 10 zł za oglądanie.
3. Przyjaciółki sprawdzają czy działają telefony zabawki. Jedna pani "powiedziała" że one działają tak samo. A Justyna do nas: Chodźcie wychodzimy obsługa niemiła! krzyknęła na cały głos. A facet do nas: Plac zabaw z drugiej strony.
4.Oglądamy zakładki i chcemy je kupić a ja nie pomyślałam, że są pakowane po 20 i chciałam kupić 60!!
5. Wszyscy kłóciliśmy się w barze na cały głos, a wszyscy się na nas gapią i śmieją.
Więcej zapomniałam
Później napiszę
niedziela, 19 sierpnia 2007
Pa pa moja świnko!!
O wyjeździe nad morze napiszę jutro.
MOja Świnka Morska Suzy umarła w sobotę. Tata mówi że się dusiła ;";
Musiała cierpieć. Od dawna chorowała.
Miała operacje.... brała leki....
Ale teraz wiem, że Suzy nic nie boli, nie cierpi. Bawi się w niebie z innymi świnkami.
Możecie myśleć że jestem dziecinna i tak dalej... Ja po prostu bardzo ją kochałam!
MOja Świnka Morska Suzy umarła w sobotę. Tata mówi że się dusiła ;";
Musiała cierpieć. Od dawna chorowała.
Miała operacje.... brała leki....
Ale teraz wiem, że Suzy nic nie boli, nie cierpi. Bawi się w niebie z innymi świnkami.
Możecie myśleć że jestem dziecinna i tak dalej... Ja po prostu bardzo ją kochałam!
piątek, 10 sierpnia 2007
5 dni przerwy. [Może nie Tenshi, co?]
-Mamo, a kiedy my właściwie jedziemy nad morze??
-Pojutrze...-CO???*-*-*-*-*Muszę przygotować plan, co wziąść ze sobą!! No dobra.Lista rzeczy Hane które muszę zabrać:1.gierki różne np.: Farmer[co??weż już lepiej weź bierk, albo coś takiego]2.komiksy3.ciasto, które zrobię [ty w sensie, że z mamą, czy mama za ciebie??^^]4.ubrania5.pieniądze [no właśnie kup mi pamiątkę nad morzem]
Ej, a jak ja mam do ciebie mówić, co?[aniele stróżu]nie, za długie]może ....[ja wymyślę... ty masz Hane, ok. Skrzydło pasuje do anoła. Hane to po japońsku, więc anioł też może być po japońsku, co?? jak myślisz?]Masz dobre pomysły, Tenshi.
-Pojutrze...-CO???*-*-*-*-*Muszę przygotować plan, co wziąść ze sobą!! No dobra.Lista rzeczy Hane które muszę zabrać:1.gierki różne np.: Farmer[co??weż już lepiej weź bierk, albo coś takiego]2.komiksy3.ciasto, które zrobię [ty w sensie, że z mamą, czy mama za ciebie??^^]4.ubrania5.pieniądze [no właśnie kup mi pamiątkę nad morzem]
Ej, a jak ja mam do ciebie mówić, co?[aniele stróżu]nie, za długie]może ....[ja wymyślę... ty masz Hane, ok. Skrzydło pasuje do anoła. Hane to po japońsku, więc anioł też może być po japońsku, co?? jak myślisz?]Masz dobre pomysły, Tenshi.
czwartek, 9 sierpnia 2007
Mój Anioł Stróż
Aaaaaa ... mam bloga, ale super!!! :)
[Czy ty przypadkiem nie przesadzasz]
Musze pisać notki. MOże co dwa dni?
[A będzie ci się chciało]
NO dobra muszę pomyśleć co będę na tym blogu pisać>.>
[Kochana, lepiej nie przesadzaj z tytm myśleniem!! ^^ ]
Ja chcę już nad morzę!!! Będę się kąpać i skakać przez fale!! :D
[Tylko mi się nie utop... Kmu mam później pomagać i radzić?
Chyba nie sobie!]
Przecież będe uważać na siebie
[^^ ja już lecę^^]
pa pa -
[Czy ty przypadkiem nie przesadzasz]
Musze pisać notki. MOże co dwa dni?
[A będzie ci się chciało]
NO dobra muszę pomyśleć co będę na tym blogu pisać>.>
[Kochana, lepiej nie przesadzaj z tytm myśleniem!! ^^ ]
Ja chcę już nad morzę!!! Będę się kąpać i skakać przez fale!! :D
[Tylko mi się nie utop... Kmu mam później pomagać i radzić?
Chyba nie sobie!]
Przecież będe uważać na siebie
[^^ ja już lecę^^]
pa pa -
wtorek, 13 marca 2007
Wszystkiego najlepszego Link :)
Pragnę Ci życzyć odrobinę ciepła dzięki ludzkiej życzliwości, radości w smutku dzięki ludzkiej miłości, nadziei na lepsze jutro w ciężkich chwilach, oraz ciszy tak pogodnej i czystej, aby dusza słyszała bicie serca.
Życzę Ci abyś w sobie pielęgnował siebie.
Pielęgnuj w sobie to,
czym możesz zaskoczyć drugiego człowieka,
to, co może stać się niespodziewanym
dopełnieniem jego życia.
Bądź zawsze tak wspaniałym człowiekiem, jakim jesteś teraz.
Życzę Ci abyś w sobie pielęgnował siebie.
Pielęgnuj w sobie to,
czym możesz zaskoczyć drugiego człowieka,
to, co może stać się niespodziewanym
dopełnieniem jego życia.
Bądź zawsze tak wspaniałym człowiekiem, jakim jesteś teraz.
czwartek, 25 stycznia 2007
"Drobna" pomyłka =) ale i tak nie jest źle. Średnią mam i tak wysoką 5,4. Trzy dni chorowałam i ferie zaczęły mi się trochę wcześniej =). Chciałabym kupić Harrego, ale to raczej nie jest możliwe zważając na opinię mioch rodziców. Kupiłam w Askanie w Gorzowie 19 tom Naruto. Chciałam 20 lub 22 ale stwierdziłam, że się w tym nie połapię.
Całusy dla wszystkich przyjaciół. :)
;***
Całusy dla wszystkich przyjaciół. :)
;***
sobota, 20 stycznia 2007
Parę dziwnych słów
Nie długo nowe półrocze, ale oceny z tego półrocza też się będą liczyć. Jeśli je zawalę, to następne nie będzie dużo lepsze. Ten ostatni tydzień nie był najlepszy. Ciągle poprawy, ostatnie sprawdziany, kartkówki. Ale się opłacało. Mam dobre oceny i nie mogę wszystkiego zostawiać na ostatnią chwilę. Kupiłam sobie kalendarz, gdzie mogę wszystko sobie planować. wiem kiedy, jak, gdzie i co mam zrobić. Nie robie tego w ostatni dzień. W sumie to mogło by być normalne zadanie, a nie praca długoterminowa.
***
Czasami myślę, że w pewnym sensie jestem wybrana. Wiem, że to brzmi dziwnie. Jednak .... Nie mogę przestać o tym myśleć. Kiedyś przeczytałam w "Niedzieli", że istnieją ludzie wybrani przez Boga, którzy mają w życiu trudniej. Mam dziwną osobowość. Jak mogę powiedzieć, że ktoś mnie bardzo dobrze zna, jak ja sama nie znam siebie? Nie wiem do czego jestem zdolna. Wydaje mi się czasami że mogę wszystko, a innym razem, że nic nie umiem. To jest bardzo dziwne i nie wiem co mam o tym myśleć. Czasami zaś wydaje mi się, że wszystko dzieje się poza mną. A innym razem myślę, że jestem niczym nieograniczona. Że jestem nie z tej ziemi (w znaczeniu dosłownym). W końcu się wygadałam. Kłębienie tych wszystkich myśli w sobie nie było zbyt dobre. Chyba za dużo sobie wymyśliłam. Pffyy...
***
Czasami myślę, że w pewnym sensie jestem wybrana. Wiem, że to brzmi dziwnie. Jednak .... Nie mogę przestać o tym myśleć. Kiedyś przeczytałam w "Niedzieli", że istnieją ludzie wybrani przez Boga, którzy mają w życiu trudniej. Mam dziwną osobowość. Jak mogę powiedzieć, że ktoś mnie bardzo dobrze zna, jak ja sama nie znam siebie? Nie wiem do czego jestem zdolna. Wydaje mi się czasami że mogę wszystko, a innym razem, że nic nie umiem. To jest bardzo dziwne i nie wiem co mam o tym myśleć. Czasami zaś wydaje mi się, że wszystko dzieje się poza mną. A innym razem myślę, że jestem niczym nieograniczona. Że jestem nie z tej ziemi (w znaczeniu dosłownym). W końcu się wygadałam. Kłębienie tych wszystkich myśli w sobie nie było zbyt dobre. Chyba za dużo sobie wymyśliłam. Pffyy...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)