Po przyjściu do szkoły razem z dziewczynami pobiegłyśmy do łazienki [poszłyśmy wolnym krokiem do toalety]
taaak... zaczęłyśmy się malować i straszyć. [nikt sie nie bał tylko śmiał]
ten dzień był jednym z dni Wesołej Szkoły. Wiem że jest jeszcze dzień śpiocha. Wtedy wszyscy przychodzą w "piżamach" z poduszeczkami, kocykami. Jest super.
**********
- Kurczaki..., but mi się rozwiązał. Muszę go zawiązać. Albo nie. W sumie dobra.
Chcę rzucić kurtkę na ziemię, ale [STÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓJ]
w ostatniej chwili ją łapię.
-Ufff.... dzięki.
Na trawie leżały odchody psa. Dokładnie w tym miejscu gdzie chciałam rzucić kurtkę.
***********
Nowy szablon jest super. Ale chyba go zmienię. Tego bloga, z którego ściągnełam juz nie ma. No i nie wiem jak to zrobić bo trzeba było wpisać się do księgi, a nie mogę bo jest napis, że blog jest porzucony... Napisałam do nich i czekam na odpowiedź.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz