poniedziałek, 12 października 2009
Oczywiście nigdy nie ma czasu.
Nawet na to, by do kościoła pójść pomodlić się za dziadków. A na pierdoły mam czas... Wiadomo, tylko mówi się że go brakuje.
środa, 7 października 2009
Generalnie o przejmowaniu się.
Tak, jestem osobą aż nadto wrażliwą... Tak, przejmuję się krzywdą innych... Nie, szczerze mówiąc mam gdzieś sytuacje gdzie ja mam się martwić za innych, chować się za plecami, by pomóc tamtej osobie. Nie chcę chować się, by innym było dobrze. Ja mam prawo żyć, powiedzieć swoje zdanie. I... Tak właśnie robię, czuję się z tym znakomicie. Nie przejmuję się tym co mówią o mnie inni, przynajmniej nie tak jak kiedyś. Umiem dostosować się zostając przy tym sobą, i z tego powodu mogę być dumna. W tym szybkim tempie życia łatwo zgubić siebie i swoje myśli. A ja już znalazłam siebie i nic nie zaburzy mojej pewności siebie. Jak ja kocham to mówić, a później oczywiście być jak zwykle nieśmiałą osobą. Po prostu kocham. XD Ciężko to przezwyciężyć
poniedziałek, 5 października 2009
I wreszcie zakonczyć to nadszedł czas.
Jakaś tokstyczna znajomość, dwa różne światy, różne ideały. Dwie osoby, ja i ty, całkiem inne, choć podobne. Wszystko jest przy Tobie złe. Nie umiesz uszanować moich poglądów. Ja tego nie rozumiem. Ciebie nie rozumiem! Wiem o co tak naprawdę chodzi. O miłość? Tak... fizyczną, a ja nie chcę. Nie chcę, więc to uszanuj, doceń jaką osobą jestem. Nigdy nie będę się poniżać. Takie to chaotyczne, ale prawdziwe, i mogę szczerze powiedzieć: ja tego kontynuować nie będę.
piątek, 2 października 2009
Lepiej mówić szczerze o uczuciach.
Nie chcę Ciebie zawieść, dlatego powiedziałam wtedy, że to nie miłość, więc dlaczego tak nalegasz dalej... Nie chcę oszukiwać i robić niepotrzebnych nadziei, przeprosiłam, że napisałam to trochę może nieprzyjemnie. Zachowałeś się najlepiej jak mogłeś, nie złościłeś się, nie krzyczałeś. I dopiero teraz myślę..., że jednak nie jesteś taki zły. Ale czy z tego będzie coś więcej? Nie wiem. Ale tak jak jest jest dobrze. Przyjaciele... i o to chodzi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)