Ćwiczenia idą pełną parą, kolejne dni za mną.
Ale studia....
AGA NIE BÓJ SIĘ!
środa, 19 października 2016
środa, 12 października 2016
#5
Dzień nr 5 zaliczony!
Coraz mniej się męczę i pocę, co nie znaczy, że jest tego mało. Myślę, że z tydzień i lecimy z ćwiczeniami dla zaawansowanych albo II rundkę też robić w wersji podstawowej.
Już nie mogę się doczekać! Jest motywacja i jest siła, są chęci! Jest wszystko czego mi potrzeba.
Posprzątana większa część pokoju. Została najgorsza część - kosmetyki i biurko, ale to wszystko jutro.
Coraz mniej się męczę i pocę, co nie znaczy, że jest tego mało. Myślę, że z tydzień i lecimy z ćwiczeniami dla zaawansowanych albo II rundkę też robić w wersji podstawowej.
Już nie mogę się doczekać! Jest motywacja i jest siła, są chęci! Jest wszystko czego mi potrzeba.
Posprzątana większa część pokoju. Została najgorsza część - kosmetyki i biurko, ale to wszystko jutro.
wtorek, 11 października 2016
#4
Nie pisałam wczoraj, ale kolejne dwa dni ćwiczeń za mną. Tak jak w tytule 4, chociaż to 5ty dzień mojego wyzwania. Za 6 ćwiczeń powinnam widzieć jakąś różnicę. Jestem ciekawa czy naprawdę będzie coś widać, bo prawdę mówiąc wątpię, że tak szybko.
W każdym razie czuję się o wiele lepiej spędzając te 20 minut na ćwiczeniach. Niby nic, a jednak czuje się człowiek lepiej.
Już kolejny tydzień Rossmannowej promocji za nami a ja nic nie kupiłam.
Nie widzę sensu w kupowaniu na promocji jeśli to jest normalna cena, a nawet i droższa (promocyjna) od tych w sklepach internetowych. Trochę szkoda mi wydawać 2x więcej na sklep na miejscu.
Chociaż - jestem w szoku - znalazłam jedną rzecz taniej w Rossmannie niż online! Przejdę się jutro, bo ciekawi mnie krem różany z Bielendy.
Mecz się kończy, kończę i ja notkę. Chciałabym pozytywniej zakończyć ale nie da rady... To co się dzieje to porażka i tyle w temacie.
A niech to, na pocieszenie obejrzę Katosu. GOL! Oj, to już z radości Katosu obejrzę!
(chociaż nie zmienia to faktu, że gra porażka, i wybaczcie mi, ale nie należała nam się ta bramka)
W każdym razie czuję się o wiele lepiej spędzając te 20 minut na ćwiczeniach. Niby nic, a jednak czuje się człowiek lepiej.
Już kolejny tydzień Rossmannowej promocji za nami a ja nic nie kupiłam.
Nie widzę sensu w kupowaniu na promocji jeśli to jest normalna cena, a nawet i droższa (promocyjna) od tych w sklepach internetowych. Trochę szkoda mi wydawać 2x więcej na sklep na miejscu.
Chociaż - jestem w szoku - znalazłam jedną rzecz taniej w Rossmannie niż online! Przejdę się jutro, bo ciekawi mnie krem różany z Bielendy.
Mecz się kończy, kończę i ja notkę. Chciałabym pozytywniej zakończyć ale nie da rady... To co się dzieje to porażka i tyle w temacie.
A niech to, na pocieszenie obejrzę Katosu. GOL! Oj, to już z radości Katosu obejrzę!
(chociaż nie zmienia to faktu, że gra porażka, i wybaczcie mi, ale nie należała nam się ta bramka)
niedziela, 9 października 2016
#3
Dziś bez ćwiczeń. Poczułam pośladki i wewnętrzną stronę ud. Szczerze to dziwne uczucie, bo parę różnych programów przerobiłam i pierwszy raz te mięśnie mnie bolą. Nie mam stanika sportowego, a przy podskokach, pajacykach czy bieganiu w miejscu moje piersi cierpią. Jutro będę w mieszkaniu i będę mogła go używać. Już czuję tę radość z zakupu stanika sportowego, który jest niezbędny!
Nie zrobiłam dziś nic produktywnego. Parę obrazków logicznych i chyba tyle. Jutro będzie lepiej. Muszę przepisać do zeszytów wykłady i ćwiczenia z poprzedniego tygodnia. Zawsze na początek mam jeden i sprawdzam ile na czym będziemy pisać i dopiero później zeszyt dobieram. Wygodne i ekonomiczne.
Jutro czeka mnie pracowity dzień. Obym dotrzymała tego co zaplanowałam na dziś.
I tak szczerze, mimo jakiegoś bólu mięśni, przed snem żałuję że nie zrobiłam dziś treningu.
Nie zrobiłam dziś nic produktywnego. Parę obrazków logicznych i chyba tyle. Jutro będzie lepiej. Muszę przepisać do zeszytów wykłady i ćwiczenia z poprzedniego tygodnia. Zawsze na początek mam jeden i sprawdzam ile na czym będziemy pisać i dopiero później zeszyt dobieram. Wygodne i ekonomiczne.
Jutro czeka mnie pracowity dzień. Obym dotrzymała tego co zaplanowałam na dziś.
I tak szczerze, mimo jakiegoś bólu mięśni, przed snem żałuję że nie zrobiłam dziś treningu.
###
Nie, Mylog dlaczego padłeś? Tyle pięknych lat za nami.
sobota, 8 października 2016
#2
Poćwiczone i dziś już czuję uda i pośladki. Jest moc!
20 min leci mi bardzo szybko, robię tylko podstawowe ćwiczenia i tylko pierwszą rundę, a pod koniec pot ze mnie spływa litrami. Oj jest ciężko, ale cieszę się, że mam jeszcze sporo przed sobą, by udało się wykonać dwie rundy z ćwiczeniami dla zaawansowanych.
Użyłam pierwszy raz olejku Amla w wersji pierwszej. Zapach jest ciężki, ale dla mnie przyjemny i znośny chociaż na początku lekko mną wstrząsnął. Miałam go na noc i chłopakowi jednak nie spodobał się zapach ("coś w nocy śmierdziało i zastanawiałem się co"). Póki co jest tak jak Amla Gold, gładkie, błyszczące. Po skończeniu buteleczki napiszę czy zmieniło się coś, a będę używać 3x w tygodniu tak jak jest zalecane i wybiorę, która z tych Aml jest lepsza.
Przy okazji Gold ma przyjemny i delikatniejszy zapach.
20 min leci mi bardzo szybko, robię tylko podstawowe ćwiczenia i tylko pierwszą rundę, a pod koniec pot ze mnie spływa litrami. Oj jest ciężko, ale cieszę się, że mam jeszcze sporo przed sobą, by udało się wykonać dwie rundy z ćwiczeniami dla zaawansowanych.
Użyłam pierwszy raz olejku Amla w wersji pierwszej. Zapach jest ciężki, ale dla mnie przyjemny i znośny chociaż na początku lekko mną wstrząsnął. Miałam go na noc i chłopakowi jednak nie spodobał się zapach ("coś w nocy śmierdziało i zastanawiałem się co"). Póki co jest tak jak Amla Gold, gładkie, błyszczące. Po skończeniu buteleczki napiszę czy zmieniło się coś, a będę używać 3x w tygodniu tak jak jest zalecane i wybiorę, która z tych Aml jest lepsza.
Przy okazji Gold ma przyjemny i delikatniejszy zapach.
JUŻ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ JUTRA Z EWKĄ.
i poniedziałka z koleżanką na piwie
piątek, 7 października 2016
#1
Pierwszy dzień ćwiczeń. Po 10 dniach ćwiczeń czyli powiedzmy 2 tyg, powinnam zauważyć różnicę.
Zobaczymy jak to będzie, bo jestem bardzo ciekawa!
Do moich celów dołączył kolejny. Teraz krótka prezentacja:
Zobaczymy jak to będzie, bo jestem bardzo ciekawa!
Do moich celów dołączył kolejny. Teraz krótka prezentacja:
- programowanie C# i Java na uczelnię,
- angielski na certyfikat w grudniu,
- ćwiczenia codzienne/co dwa dni gdy potrzeba,
- codzienne raportowanie co danego dnia było zrobione.
Chciałabym dać fotkę jak wyglądam teraz, a jak np za miesiąc, ale myślę że moje zdjęcia są zbędne. Jednak nie chcę pokazywać. Może sobie zrobię i będę trzymać i kiedyś pochwalę się jeśli najdzie mnie ochota.
Chciałabym być bardziej towarzyska.
Chciałabym być bardziej otwarta na ludzi.
Chciałabym być odważniejsza.
Chciałabym...
CHCĘ
CHCĘ I BĘDĘ
Do jutrzejszego raportu!
###################
+ćwiczenia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)