wtorek, 16 września 2025

 Jedyne co mi zostało żeby poradzić sobie z mężem to terapia. Nic innego już mi nie zostało. Albo walnąć w coś naprawdę mocno.

Staram się i robię co mogę to i tak wiecznie źle. Pojebane.

niedziela, 22 czerwca 2025

Kilka dni po przyjeździe

 Minęło już trochę czasu od przyjazdu Iwy, Dawida z Juliankiem i standardowe awantury to chleb powszedni. Chociaż staram się by był przyjazd ich przyjemny to nasze kłótnie na pewno to psują. Nie wiem dlaczego nie możemy być dla siebie mili w najprostszych codziennych sytuacjach. W każdym możliwym momencie, o którym nawet nie pomyśli jako podżegacz kłótni.


"Nie kłóćmy się." - brzmi jak powtarzane słowo na zgodę, formułka która straciła znaczenie przez częste powtarzanie bez żadnego skutku. 


"W swoim domu robię tak żeby mi było wygodnie"

"Nie obchodzi mnie moja rodzina. Jak na mnie obchodzić twoja."


Mamy inne poglądy światopoglądowe, jak sprawić żeby to nie przeszkadzało. W grę wchodzi dwójką małych dzieci, na których odbije się to najbardziej. 

Lubię patrzeć na związek siostry. Oparty na miłości, szczęściu, szacunku. Na byciu miłym i opiekuńczym, troskliwym. Chciałabym taki dla nas ale czy jesteśmy w stanie to osiągnąć? Mam nadzieję, że tak, że jest to w dalszym ciągu możliwe.


Bardzo lubię jak mnie odwiedzają. Mówię mnie, bo dla mnie jest to bardzo ważne. Mamy z siostrą super więź i chcemy odwiedzać się jak najczęściej, a z racji odległości nie jest to możliwe z taką częstotliwością jak byśmy chciały. Marzy mi się wyjście do niej na herbatkę, pójście na pogaduszki i odsapnięcie.

czwartek, 12 czerwca 2025

Promyczki

 Wczoraj po raz pierwszy od dawna - być może nawet pierwszy od zawsze pogadaliśmy sobie od serca co nam na sercu leży. Śmieszne że nigdy wcześniej na to nie wpadliśmy. Pierwszy raz bez krzyku, bez obrażania się wzajemnie, myślę ze w miarę z szacunkiem. Dużo słów wcześniej padło z naszych ust, które były gwoździem do trumny. Albo uda się to przejść, albo męka tak długo jak są dzieci, bo na tym na pewno zależy nam obojgu - dobro dzieci. Szczęśliwa rodzina jest w kwestii dobrego wychowania dzieci, ich spokoju, szczęściu i poczuciu bezpieczeństwa.


Mam wielką nadzieję, że coś ruszy, że ta pierwsza rozmowa coś wniesie, coś zmieni. Ja też muszę nad sobą dużo popracować, nie tylko on. Życzę nam, by była ona z głębi serca, szczera i z prawdziwą chęcią zmiany czegoś w życiu. Naprawdę myślę że jesteśmy w krytycznym miejscu. Albo dalej kopać na dno albo odbić się w końcu w górę. 


Dzieci są super. Tymek bardzo zdolny i inteligentny chłopak. Zadziwia mnie każdego dnia jaki jest sprytny, pomysłowy, jak dużo ma dobrej energii i miłości w sobie. Jeśli jest mi źle jest on pierwszą osobą, która przyjdzie mnie przytulić i powiedzieć miłe słowo. Nie wiem jak nam się to udało, ale jestem bardzo dumna z tego małego człowieczka. 

Domi z kolei też pełna uśmiechu i radości z bycia bobaskiem. Mały promyczek słońca.


Jedyne czego brakuje, to żebyśmy my też potrafili być takimi promyczkami jak nasze dzieci.