czwartek, 23 marca 2017

Już nie do przodu

Ciągle tylko piszę "rusz do przodu", "weź się za siebie". Motywujące pierdoły, które nic nie wnoszą do mojego życia. Jak wiadomo liczy się to co robimy, a nie to co się mówi lub pisze.

Kiedyś potrafiłam siąść do komputera i napisać na blogu wszyyystko co chciałam. Naprawdę wszystko. Teraz tak mi ciężko się do czegokolwiek zmotywować. Nieładnie.

Byłam dziś w teatrze na naprawdę fajnej komedii. Aż żałuję, że nie wzięłam chłopaka ze sobą, bo zobaczyłby że to jak się zachowuje to nie moja wina - każda kobieta tak ma. :D

Ostatnio mamy jakieś gorsze dni. Nie potrafimy się dogadać. Ciężko tak się żyje, ale mam nadzieję, że uda się to naprawić. Nie wyobrażam sobie życia z kimś innym.