czwartek, 12 czerwca 2025

Promyczki

 Wczoraj po raz pierwszy od dawna - być może nawet pierwszy od zawsze pogadaliśmy sobie od serca co nam na sercu leży. Śmieszne że nigdy wcześniej na to nie wpadliśmy. Pierwszy raz bez krzyku, bez obrażania się wzajemnie, myślę ze w miarę z szacunkiem. Dużo słów wcześniej padło z naszych ust, które były gwoździem do trumny. Albo uda się to przejść, albo męka tak długo jak są dzieci, bo na tym na pewno zależy nam obojgu - dobro dzieci. Szczęśliwa rodzina jest w kwestii dobrego wychowania dzieci, ich spokoju, szczęściu i poczuciu bezpieczeństwa.


Mam wielką nadzieję, że coś ruszy, że ta pierwsza rozmowa coś wniesie, coś zmieni. Ja też muszę nad sobą dużo popracować, nie tylko on. Życzę nam, by była ona z głębi serca, szczera i z prawdziwą chęcią zmiany czegoś w życiu. Naprawdę myślę że jesteśmy w krytycznym miejscu. Albo dalej kopać na dno albo odbić się w końcu w górę. 


Dzieci są super. Tymek bardzo zdolny i inteligentny chłopak. Zadziwia mnie każdego dnia jaki jest sprytny, pomysłowy, jak dużo ma dobrej energii i miłości w sobie. Jeśli jest mi źle jest on pierwszą osobą, która przyjdzie mnie przytulić i powiedzieć miłe słowo. Nie wiem jak nam się to udało, ale jestem bardzo dumna z tego małego człowieczka. 

Domi z kolei też pełna uśmiechu i radości z bycia bobaskiem. Mały promyczek słońca.


Jedyne czego brakuje, to żebyśmy my też potrafili być takimi promyczkami jak nasze dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz