czwartek, 17 grudnia 2009

Już niedługo

święta, w ogóle ich nie czuję. Zdaje mi się jakby ich miało nie być. Takie udawanie przy rodzinie miłości, kiedy po Wigilii ludzie za przeproszeniem mają nas w dupie. Nie lubię tego. Jednak kocham święta, bo spotkam się z osobami, które naprawdę mnie kochają ze wzajemnością. Po prostu nie lubię atmosfery udawanego szczęścia... Takie to niezręczne dla mnie, dzielić się opłatkiem z osobami, których praktycznie nie znam. Ale święta bez tej jednej osoby to nie święta...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz