Usłyszałam tylko parę zdań, jedna scena. Wiecie co zapamiętałam z niej? By dobrze współpracować trzeba nawzajem sobie ufać. Bez tego nie wykona się poleceń drugiej osoby. Kto wie czy ona na pewno chce dla nas dobrze? Zaufanie to bardzo, bardzo ważne rzecz w kontaktach z ludźmi. Bez tego nie można stworzyć żadnej więzi, która może przetrwać. A żeby ją stworzyć potrzebny jest czas. Jak więc zbudować dobry związek?
- Poznać się. To oczywiste, że trzeba się przedstawić i parę faktów znać.
- Rozmawiać.
- Rozmawiać.
- Rozmawiać.
- Zaufać.
Śmieszy mnie bardzo, gdy chłopak, którego poznaję zaraz zaczyna do mnie pisać. Dużo pisać. Chce się spotkać. To miłe, ale jakoś zawsze mnie to przeraża. Gościa ledwo znam, a on tak nachalnie. Coś mi tu nie gra. Naprawdę ważne jest poznanie się poprzez rozmowę. Taką spokojną, o wszystkim i o niczym.
Coś mi się zdaje, że nie umiem pisać ładnie na temat. Zawsze muszę z niego zboczyć. Tak wracając do początku notki - ostatni dzień rekolekcji i mnie nie ma, kiedy byłam w poprzednie dni. Trochę mnie to smuci. Poza tym tak bardzo miło się siedziało z chłopakami. Czyżbym czuła się kimś? Ala mówi, że mam powodzenie w internacie. No cóż, jeżeli się miało stamtąd chłopaka i poznało się jego znajomych, którzy też mieszkają tam to chyba proste, że zna się parę osób.
Pierwszy raz widziałam tatę przy komputerze! Niesamowite, sam włączył! Tato, jestem z Ciebie dumna. Nie sądziłam, że będziesz miał chęci do nauczenia się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz