środa, 27 marca 2013

Wielki dzień taty

Powinnam teraz siedzieć w wygodnym fotelu w pokoju nr 6 (chyba) w internacie, a zamiast tego siedzę w domu i oglądam Pokemony. W sumie nie przeszkadza mi to.
Usłyszałam tylko parę zdań, jedna scena. Wiecie co zapamiętałam z niej? By dobrze współpracować trzeba nawzajem sobie ufać. Bez tego nie wykona się poleceń drugiej osoby. Kto wie czy ona na pewno chce dla nas dobrze? Zaufanie to bardzo, bardzo ważne rzecz w kontaktach z ludźmi. Bez tego nie można stworzyć żadnej więzi, która może przetrwać. A żeby ją stworzyć potrzebny jest czas. Jak więc zbudować dobry związek?

  1. Poznać się. To oczywiste, że trzeba się przedstawić i parę faktów znać.
  2. Rozmawiać.
  3. Rozmawiać.
  4. Rozmawiać.
  5. Zaufać. 
Śmieszy mnie bardzo, gdy chłopak, którego poznaję zaraz zaczyna do mnie pisać. Dużo pisać. Chce się spotkać. To miłe, ale jakoś zawsze mnie to przeraża. Gościa ledwo znam, a on tak nachalnie. Coś mi tu nie gra. Naprawdę ważne jest poznanie się poprzez rozmowę. Taką spokojną, o wszystkim i o niczym. 

Coś mi się zdaje, że nie umiem pisać ładnie na temat. Zawsze muszę z niego zboczyć. Tak wracając do początku notki - ostatni dzień rekolekcji i mnie nie ma, kiedy byłam w poprzednie dni. Trochę mnie to smuci. Poza tym tak bardzo miło się siedziało z chłopakami. Czyżbym czuła się kimś? Ala mówi, że mam powodzenie w internacie. No cóż, jeżeli się miało stamtąd chłopaka i poznało się jego znajomych, którzy też mieszkają tam to chyba proste, że zna się parę osób. 

Pierwszy raz widziałam tatę przy komputerze! Niesamowite, sam włączył! Tato, jestem z Ciebie dumna. Nie sądziłam, że będziesz miał chęci do nauczenia się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz