Jestem z siebie dumna bo poszłam biegać.
Raz, ale na tym się nie skończy!
Jestem dumna, że moje włoski są w najlepszym swoim stanie od ładnych nawet i 10 lat.
Ale nie jestem dumna z tego, że trochę zaniedbałam pielęgnację. Kupiłam sobie oleje, mam maskę, ale jakoś nie potrafię znaleźć czasu, zmobilizować się do używania ich regularnego. Nie częstego, każdego dnia coś, ale takiego żebym była z siebie zadowolona.
Nauka znowu do tyłu.
Z tego też nie jestem dumna, Uczę się, ale naprawdę mało. Nie tyle ile bym chciała i ile powinnam. Bardziej liczy się ile bym chciała.
Plan trzeba zrobić, jakiś ładny, by się miło patrzyło na niego. Wydrukować, powiesić i robić!
Mam tyle pomysłów i chęci i naprawdę chcę tyle rzeczy robić, ale jeśli nie mogę znaleźć czasu, czy po prostu jestem zbyt leniwa to może wcale nie chcę?
Błąd.
Ja chcę, tylko moje lenistwo od dawna jest górą we wszystkim. Strach, obawa przed porażką, przy trudności poddawanie się zamiast ruszenie dalej do przodu. Może i brak pewności siebie.
Tak dużo rzeczy chcę zrobić, a zamiast tego siedzę i nie robię nic. Czasy leniwej Agnieszki czas pożegnać. Nawet jak nie chce mi się nic robić to będę coś robić. Chociażby coś przeglądać w Internetach albo gdziekolwiek, może pogram w coś - byle nie leżeć znudzona i załamywać się, że nie mam co robić.
I w końcu zamówiłam sobie kilka kosmetycznych rzeczy, które od dawna chcę. A jest to podkład Healthy Mix, gąbeczka po makijażu, pędzel do nakładania cieni i pędzel do bronzera, różu, rozświetlacza.
W końcu - po niezliczonej ilości monologów jak bardzo chcę to mieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz