środa, 3 stycznia 2018

Nowy rok

Trochę mało wyszło z pisania codziennego. W czasie śmierci babci nie chciałam pisać, później wieczorami trochę mało czasu było, czas przed świętami też nie było za dużo wolnego czasu i zleciało. Wolałam spędzić czas z rodziną niż siedzieć i pisać przy komputerze, chociaż tak dużo czasu by mi nie zajęło.

Muszę spiąć tyłek i zacząć pracować. Miałam dziś wstać wcześniej, ale nie wyszło.  Jakoś nic nie wychodzi. Myślałam, że coś ciekawego teraz napiszę, ale prawdę mówiąc muszę przysiąść i pomyśleć co chcę i dopiero zacząć pisać.

Do wieczora!

Co chciałam na dziś zrobiłam. Jutro czeka mnie bardzo ciekawy dzień. Dowiem się ile mam czasu na projekt z Django. Mam nadzieję, że większość uda mi się zrobić w ciągu tygodnia - licząc do środy. Mam wielką nadzieję, że mi się uda. Nie mam siły na pisanie o planach na nowy rok, bo spać się chce. Z ciekawości wylałam dziś rosół dwa razy - najpierw ze słoika, a później źle odłożyłam garnek na kuchenkę i chyba chochla przeciążyła i też się wylały resztki.

ZGŁOSIŁAM SIĘ NA REPETYTORIUM Z PROGRAMOWANIA PIERWSZY RAZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz