piątek, 5 kwietnia 2013

Nie dla mnie.

Parę chwil spędzonych na graniu w siatkówkę z nim i wracają wspomnienia. Nawet nie uśmiechnęłam się do niego, nawet nie spojrzałam na niego. Żałuję, że tego nie zrobiłam. Sam powiedział, że podobają mu się moje oczy. Podobają to chyba złe słowo, bo bardziej prawdopodobne, że podobały się.
Znów popisywał się, ale na pewno nie ze względu na mnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz