niedziela, 19 maja 2013

O książkach.

Myślę, że wakacje pomaturalne warto poświęcić na coś pożytecznego. Zabrałam się za czytanie książek. Zaciekawiła mnie książka, a właściwie dwie, które mama wypożyczyła dla siebie z biblioteki. Były to z jednej serii typowej dla młodzieży o dziewczynie i demonach. Tak, to z serii takich książek, jakich po "Zmierzchu" zrobiło się bardzo dużo.
"Niegrzeczni chłopcy są fani, ale randkowanie z demonem?" Już zapowiadało się ciekawie. Ale co widzę, mama wzięła książkę nr 2 i 3. Co zrobić? Wypożyczyłam nr 1, niestety przeczytałam w sobotę i już nie mogę doczekać się poniedziałku, czyli jutra, by wypożyczyć kolejne tomy. Takie książki są niby banalne. Może i są, ale dają dużo radości z czytania. Są wciągające, porywające, jest co nieco o miłości. Dlaczego ma się nie podobać 18letniej dziewczynie?
Nawet nie wspomniałam jaka to książka - "Cienie" Amy Meredith.

Kiedyś nękałam Iwę, by pożyczyła od koleżanki drugi tom książki, która niesamowicie mnie wciągnęła. Naprawdę bardzo! "Cienie" przypomniały mi o niej, ale nie mogę przekonać siostry, aby wreszcie pogadała z tą koleżanką. Jest tak bardzo dużo, ogrom wręcz ciekawych książek, które warto przeczytać. Słyszałam kiedyś o czymś takim jak Wishlista czy tego typu. Chyba zrobię taką książkową. To bardzo dobry pomysł, bo muszę uporządkować te wszystko które chcę przeczytać/mieć. To jutro, jak i napisanie o książce, którą dziś skończyłam czytać "Spalona" autora nie pamiętam, ale to jutro. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz