poniedziałek, 27 maja 2013

Brakuje energii.

Dzisiejszy dzień mam nadzieję, że nie zmarnowany. Przeczytałam dalszą część książki "Jednoroczna wdowa". Czyta się powoli, ale mam czas. Mogę spokojnie czytać po jednym, dwóch rozdziałach. :) A do tego zrobiłam wyborne (zdaniem Iwy) ziemniaki. Polubiłam ich obieranie. Chyba powoli uwydatniają się we mnie wrodzone cechy kobiety. Chociaż zamiast "M jak miłość" oglądanego przez tatę wolałabym "Hancocka". Niestety nie zawsze ma się to co się chce. Ale tak prawdę mówiąc serial nie jest taki zły. 
Jeździłam dziś na rowerze. Zmęczona czuję się o wiele lepiej. Tak myślę, by wreszcie na poważnie zacząć ćwiczyć. Na zmianę ćwiczenia z Chodakowską i rower. Zdecydowanie to jest dobry pomysł. Nie żebym narzekała na swoje ciało, bo lubię. Jest szczupłe, ale po prostu szczupłe i brakuje w nim trochę energii. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz