Dziś pierwszy raz od tygodnia wyszłam z domu spotkać się ze znajomymi. Nie powiem, myślałam że będzie gorzej, a było naprawdę spoko.
Mam 22 lata, jeszcze tyle przede mną. Czas na spotkania ze znajomymi, jakieś szaleństwa. Póki jeszcze jestem młoda i mogę. Nie chcę żałować, a cały czas to robię. Żałuję tylu rzeczy, których nie zrobiłam i już nie zrobię.
Moje życie opiera się na żałowaniu. Ile można? Sama się zamęczam i w końcu stracę wszystko co mam, bo nie wystarcza mi i chcę więcej i więcej i innych rzeczy. A jak stracę co mam to i tego mogę żałować. Trzeba ruszyć naprzód i tyle.
Jestem młoda i piękna. Głowa do góry, pierś do przodu, plecy wyprostowane. Czas zdobywać góry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz